PISARSKI KRYZYS

poniedziałek, 3 października 2016


Zagubiłam się w otchłani własnego umysłu. Panuję w nim zbyt długo spokój uniemożliwiający mi pisanie. Wydawanie treści spod emocjonalnego upustu jest rzeczą nadzbyt prostą porównując ją do tworzenia w codziennej monotonii. Stąpam po cienkiej granicy pomiędzy systematycznym szaleństwem a sensownymi wypowiedziami. Co chwilę tą granicę przekraczam.

Trochę inaczej..
Tekst miał zaczynać się od zupełnie innych słów, a główny temat odbiega trochę od zamierzonego. Trzy godziny nieudolnego odratowywania dokumentu, treść poszła w straty łącznie z moim czasem. Jedynym pocieszeniem są pojedyncze zdania zapisane na kartkach w zeszycie.

Przeżywam kryzys..
W posiadaniu nabyło mi niezmiernej ochoty by przestać zaprzątać sobie głowę kolejnym obowiązkiem. Kolejnym z rzędu, który prawdopodobnie zamienię na gorącą herbatę i długi sen. Jeszcze bardziej nabyło mojej niechęci po tym jak otworzyłam plik z zapisanym materiałem na wpis, a ujrzałam zwykłe znaki kwadratu. Ze wszystkich niepotrzebnych mi plików tekstowych, w figurę geometryczną musiał zamienić się akurat ten. Irytująca rzecz dla twórcy. Zwłaszcza, gdy przebywa w momencie pisarskiego kryzysu.

Gdy nadejdzie koniec..
Czynność przychodząca mi do tej pory łatwo zaczęła sprawiać trudność. Mogę to porównać do poruszenia wyobraźni podczas ujrzenia treści zadania z wypowiedzi pisemnej, z języka polskiego na egzaminie. Czuję kompletny brak powodów do dalszego sporządzania własnego tekstu. Poddałam się zastanowieniu o całkowitym opuszczeniu blogowych szeregów. Jednak po takiej czynności, emocjonalna sfera mej duszy utknęłaby we frasobliwej stronie mojego charakteru. Odczucia spisywane w jedno miejsce utraciłyby miejsce w pamięci. Odczuwam przywiązanie.

Straciłam, na jakości..
Od jakiegoś czasu moje treści kipią zwykłym kiczem. Utraciły swoją jakość, o ile ją miały. Ciężko mi teraz stwierdzić cokolwiek w tym zakresie. Systematyczność stała się moją uciążliwością, irytującym obowiązkiem. Ciężarem stało się usiąść w wolnym czasie by utworzyć sensownie sklejone zdania.

Zgubiłam działanie..
Wszelkie pomysły i plany na rozwinięcie bloga obróciły się w proch. Wygasła moja kreatywność, chęć do czegokolwiek nie widząc rezultatu. Swoimi oczami widzę co raz mniejszą aktywność. Jestem świadoma istnienia wiele czynników przyczyniających się do tego, że nawet wierny czytelnik nie zajrzy do swojego lubianego autora. Mimo to staję twardo przy zdaniu, że w większości przypadków wina jest obustronna. Wiele winy mogę zarzucić samej sobie.

Po co..
Coś ciągnie moją chęć do wytwarzania w słowach swoich myśli. Zastanawiałam się nad sensem dalszego prowadzenia tego, co do tej pory udało mi się tu zbudować. Skoro tkwię w gromadzie blogów bezwartościowych, które tworzą zwykłą obłudę i są podziwiane przez ogrom ludzi to, jakim sposobem moja osoba ma reprezentować się dobrze i tak samo się czuć, jako blogger ujęty w cudzysłowie? 

Mimo tego nie potrafię porzucić tego co tutaj już jest.

31 komentarzy

  1. oj czasem tez miewam takie dni, chwile, gdy trace wiare w siebie, w szczegolnosci ten sens, aby prowadzic bloga, jednakze nigdy nie zamierzam sie poddac!;)

    zapraszam na nowy post! http://justemsi.blogspot.com/
    odwdzięczam się za każdą obserwację!

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy kiedyś przeżywa kryzys, ale nie można się poddać... Nawet jeśli pisanie nie idzie już tak łatwo, może to tylko chwilowe, przejściowe... Trzymam za Ciebie kciuki :)

    ab-photographs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem tutaj pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni. Czuje ze ten blog to istna perełka wśród wszystkich. Niesamowicie piszesz. I gdyby nie moja masa nauki na jutro pewnie przeczytalabym jeszcze wiele postów wstecz. Postaram się nadrobic to w weekend. I trzymam kciuki za to abyś się nie poddala całkowicie xxx

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem tutaj pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni. Czuje ze ten blog to istna perełka wśród wszystkich. Niesamowicie piszesz. I gdyby nie moja masa nauki na jutro pewnie przeczytalabym jeszcze wiele postów wstecz. Postaram się nadrobic to w weekend. I trzymam kciuki za to abyś się nie poddala całkowicie xxx

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem na twoim blogu pierwszy raz, a już mi się spodobał! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety każdego dotyka kryzys. Dasz radę <3

    Zapraszamy
    http://youthinkpositive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Według mnie twoje posty są oryginalne. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z blogiem podobnym do Twojego. Brak weny, ah jak ja to znam. Fajnie, że nie zrezygnowałaś z bloga. Ja sama chciałam zakończyć tę przygodę, ale jednak nie zakończyłam.
    Littleredcherrysmile click

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne zdjęcia!!! :) Cudowny blog, obserwuję! Chętnie tu zajrzę nie raz, piszesz bardzo interesująco. Ja wiele razy straciłam "kreatywność" do bloga, i przestałam to robic, teraz zaluje :( Nie przestawaj blogować.
    Pozdrawiam,wpadnij http://liisiialy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Najwazniejsze to sie nie poddawac! Twoj blog jest sliczny, to samo tyczy sie zdjec, a teksty sa glebokie i intrygujace :))
    Jesli bylabys chetna na wspolna obserwacje, to daj znac u mnie. pozdrawiam :)
    www.igapaulina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kazdy ma czasami takie dni. Dasz sobie rade! <3
    http://klaudia-mokrzycka.blogspot.se/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanów się dlaczego piszesz? Dla innych czy dla siebie?
    Jeśli motorem i siłą napędową tego bloga jest "tłum" i jego reakcje, to ... zresztą co mam mówić.
    Ale jeśli to jest coś w Tobie, kochasz to pisanie, pozwala Ci na umieszczenie cząstki siebie w tekstach, daje chwilę oddechu i wytchnienia .. nie przerywaj.
    Stronę można zawiesić, chwilowo wstrzymać publikowanie tekstów, ale nie trzeba od razu niszczyć tego co się z takim wysiłkiem budowało.

    Trzymam kciuki za podjęcie decyzji dobrej dla Ciebie.
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Każdy miewa chwile słabości i czasem porzuca bloga. Ja też miałam długą przerwę w blogowaniu. To całkowicie normalne i powiedziałabym nawet że zdrowe ;) Nikogo nie można zmusić do pisania, założenie bloga jest dobrowolne tak samo jak jego usunięcie. Ja jednak nie wyobrażam sobie swojego opuścić, mam go już 3 lata i jest to część mnie ;)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety,ale każdy przeżywa takie chwilę,ale trzeba to jakoś przeżyć i nie tracić tego co najważniejsze.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki, żeby wszystko wyszło na prostą i żebyś była zadowolona :)
    Ładne zdjęcia!

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie porzucaj, a zrób sobie przerwę - to zawsze pomaga :)
    Mój blog♥
    Co powiesz na wspólną obserwacje?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. I bardzo dobrze, że czujesz przywiązanie i zostajesz/ Trudniejsze chwile to normalna rzecz, sama często je miewam. Mimo wszystko musisz sobie powiedzieć, że dasz radę!

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładne zdjęcia.
    Może spróbuj zrobić sobie przerwę? Nie poddawaj się tak szybko ;) Wierzę, że chęci do blogowania niedługo do Ciebie wrócą :)
    Imbirkowy blog klik!

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię twoje wpisy, jeżeli potrzebujesz czasu to odpocznij od blogowania ale na pewno się nie poddawaj, bo jesteś w tym świetna! :)
    Pozdrawiam RONN

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie piękne artystyczne zdjęcia :)
    agnieszka-gromek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przejmuj się tym! Zobaczysz, że po krótkiej przerwie wena wróci. Lepsze to niż pisanie na siłę :)
    Post bardzo mi się podoba, tak samo, jak zdjęcia ♥
    http://written-by-loony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Każdy ma jakieś chwile zawachania. Nie poddawaj się! :D
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie poddawaj się kochana. Czasami bywają takie dni, że traci się wenę na cokolwiek.
    Śliczne zdjęcia. Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow! Świetnie wyglądasz na zdjęciach!
    Pozdrawiam Mój blog♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Piekne zdj jaki masz aparat ?

    buziaczki http://treamicii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Każdy czasami ma kryzys, myślę,że dobrym sposobem jest szukanie inspiracji(inspiracji nie rzeczy do skopiowania).Uważam,że przerwa czasami dobrze zrobi a pisanie to cześć, która pomaga wyrazić siebie.Dlatego tak trudno z niego zrezygnować ;)

    http://www.strong-power.pl/
    zapraszam na nowego bloga, jeśli ci się podoba,zapisz się do newslettera!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © KAIAKAILI. Design by Fearne.